sobota, 24 maja 2014

Rozdział 5

-Wszystko już spakowałyście ?
-Tak.
-Wiecie.. będę trochę tęsknić za tym mieszkaniem. Dużo mamy z nim wspomnień - marudzi Sel
-Mała, w nowym domu będą jeszcze lepsze. Nie martw się będzie zajebiście - pociesza przyjaciółkę Miley.
-Noo ba! Czuję, że sąsiedzi już po dzisiejszej nocy będą mieli nas dosyć . Hahaha ciekawe czy gustują w takiej muzyce co my? A tak w ogóle... to ciekawe czy są tam jakieś ciasteczka ? - duma sobie Sue
-Czekaj, ciężarówka po nasze rzeczy już jest. Chodźcie oni zajmą się kartonami a my zwiedzimy nowe sąsiedztwo - mówi Miley i razem z dziewczynami wychodzi z mieszkania.
Gdy dziewczyny  już wyszły, Sel wróciła się na chwilę by po raz ostatni zobaczyć mieszkanie. Wspomniała najciekawsze chwile i zamknęła drzwi.

-W końcu w domu! - mówi Miley
-Mój pokój jest ten biały - krzyczy Sue
-Mój  będzie ten  jasno szary
-No to mi zostaje ciemny fiolet - mówi Miley
-Zapraszamy chłopaków na wieczór... ? - pyta niepewnie Sel
-No jasne, czemu nie ? - Mówi pełna entuzjazmu Sue
-Myślałam, że zabawimy się same. - spogląda na dziewczyny Miley
-No weź, laska! Będzie z kim się zabawić i wypić. Będzie fajnie zobaczysz. Musisz się trochę wyluzować... może jonta ? - podchodzi do Miley, Sue. Przytula ją i sugerując, wyciąga hasz z kieszeni. 
Do dziewczyn podchodzi Sel, chowa z powrotem jonta do kieszeni Sue  - Zostaw to na wieczór, bo skoro mają być chłopaki to musi być trochę towaru ,
-Sel dobrze mówi. A co do towaru, to niema nic do żarcia. Trzeba jechać na zakupy - mówi Miley
-Nowy dom i nawet nie można chwili posiedzieć ... - marudzi Sue
-Chciałaś mieć towarzystwo na wieczór to teraz nie marudź tylko zbieraj dupsko i jedziemy.

****************************************************************************
Zac idzie na dwór do chłopaków na basen i mówi o zaproszeniu do dziewczyn na wieczór.
-No spoko. To ich nowy dom, więc trzeba im coś kupić. - mówi Matt
-Zaopatrzenie na imprezie wystarczy ? - pyta Jus
-Myślę, że takie więększee zaopatrzenie, spokojnie im wystarczy - przytakuje Matt i wskakuję do wody.
-Aaa i mówiły, żeby wziąć kąpielówki bo to będzie na basenie.
-No  to będzie na co popatrzeć -mówi Matt
-Nic nadzwyczajnego, cycki i dupa jak u każdej. A tak w ogóle zaprosiły jeszcze kogoś, oprócz nas ? - pyta  Jus
-Nie - odpowiada krótko i zwięźle Zac
-A na którą mamy być?
- Na 18.00.
-Ok. To mamy jeszcze czas.
****************************************************************************
-Myślicie, że tyle wystarczy ? - pyta Sel
-No myślę, że tak. Mamy jeszcze trochę w barku.  A jak nie to przecież jest monopolowy, otwarty 24h - śmieje się Sue
-To co, wracamy ? Mamy 2 godziny a trzeba jeszcze ogarnąć miejsce i nas same - mówi Miley
-Jedziemy.
****************************************************************************
- A jednak nie jak każde ... - mówi zaskoczony Jus
-Siema chłopcy. Pomożecie Sue z alkoholem? Jest w kuchni. - pyta Sel
-Jasne - odpowiada Matt i już idzie do kuchni. - Hej ślicznotko, co tam masz ? - całuje Sel w policzek
-Cześć. Wzięłyśmy najlepsze jakie mieli - pokazuje wódkę i wishy chłopakowi.
-Jesteście tylko wy dwoje ?
- Nie, jest jeszcze Jus, tylko gdzieś polazł
-No ok.

Justin idzie na basen i zauważa Miley. Jeszcze nigdy dotąd gdy ją widział nie wyglądała tak pięknie ja teraz. Dopiero teraz do niego dotarło, że ona coś dla niego znaczy, chodź ona nie wie, że tak na prawdę pisze z nim...


__________________________________________________________________________________

No to macie w końcu nowy rozdział. Sorry, że tak zwlekałyśmy z dodaniem jego, ale wiecie, poprawki, egzaminy ... wrr-.-
No tak Dżasta nocuje u mnie więc mamy wenę, więc postaramy się jeszcze dziś dodać 6 rozdział ;3
Pozdrawiamy :*


piątek, 2 maja 2014

Rozdział 4

*Koleiny dzień*
Matt bierze prysznic a jego mądrzy koledzy postanawiają sprawdzić w tym czasie z kim tak ciągle pisze sms-y.
-Uuu. Same esy z tą laską od wyścigów - mówi Jus 
- Którą? Bo były trzy jak pamiętasz .
- Sue
- A Sue ... to niezła laska 
- Ale tobie to chyba bardziej ta Sel się podobała, nie?
- I tak jest nadal, ale to że jedna jest ładna nie wyklucza, że druga też nie może. W ogóle cała trójka to dobre sztuki - mówi Zac
- No. tak 
- Jakiś dziwny jesteś..
-Zdaje ci się 
-Ej. Może napiszemy do pięknej po numery pozostałych dwóch? 
-No spoko.
 "Hej piękna. Podałabyś mi numer Miley i Sel? Tak na w razie co jak byś ty nie odpisywała albo w razie jakieś potrzeby?"
"Jasne. M - 697 819 069 S- 558 669 278 . Jak się ubierasz, bo nie wiem jak się ubrać aby jakoś do ciebie pasowało" 
Chłopcy zapisali sobie numery dziewczyn. Nagle Matt wychodzi z łazienki i widzi jak chłopaki siedzą i grzebią mu w telefonie : 
-KURWA własnych telefonów nie macie?! Oddawaj. 
-Nie sraj się tak 
- Dobra oddaj mu bo nie wytrzyma jak nie napisze do swojej księżniczki - Mówi Jus i jednocześnie zaczyna się śmiech  Zackiem
-Spierdalaj. A wgl kurwa  skończcie pierdolić, sami chcieliście numery do dziewczyn.
-Dobra, stary. Wyluzuj już, sorry. Idź się szykuj bo już po 19.Aaa  i odpisz tej lasce bo nie wie biedna co założyć 
-Najlepiej by było jakby nic nie założyła - mówi Just 
-Dobra, skupcie się na swoich laskach. AAA SORRY, ZAPOMNIAŁEM. WY ICH NIE MACIE. 
-Dobra kurwa, koniec. Dobrego i niech książę się szykuje - mówi Zac i razem z Justinem wychodzą zajarać. 
*******************************************************************************


- No... Sue, wyglądasz zjawiskowo - wychodzi z samochodu całuje ją i otwiera drzwi aby wsiadła
-Ty też niczego sobie. Jedziemy?



-Jedziemy. 

Podczas gdy Matt i Sue mile spędzają wspólnie czas chłopacy postanowili napisać do dziewczyn.


Zac : Hej ślicznotko. Co porabiasz? :* 
Sel  : Hej, ale kim jesteś ? ;) 
Zac : Księciem z bajki kochanie :*
Sel : Dużo mi to mówi. Już ten tekst kiedyś słyszałam ...
Zac : Od kogo? 
Sel : Zac? 
Zac: Zgadłaś mała :* 
Sel : Już kiedyś rozmawialiśmy o tym co może być małe... Czego chcesz?
Zac : Czy od razu muszę czegoś chcieć ? 
Sel : Nie. Ale po co byś do mnie pisał ? Ps. Skąd masz mój nr? 
Zac: Mam swoje źródła + chcę Cię wyciągnąć na drinka ;) 
Sel : A co jeśli ja nie chcę iść z tobą? 
Zac : Będę pisał, aż się zgodzisz :* 
Sel : Dobra co mi tam. To, o której i kiedy ? 
Zac : Jesteś ubrana? 
Sel: No. a co? 
Zac : Zaraz będę. ;* 
Sel. : Ok. Czekam ;) 

- JB ja wychodzę 
-Gdzie lecisz? 
-Idę z Sel na drinka 
-Spoko. Zostanę sam. Jak zwykle, kurwa.
-Dobra luzuj, kupię ci piwo
- No cześć 


*JUSTIN*
Powtórka  z rozrywki? Znowu? Serio jestem, aż takim palantem, że na to zasłużyłem ?! 
Najpierw kurwa wszyscy Ci.ę zostawią, a potem mają pretensje za to jaki jesteś .
Z resztą co mi tam zależy...
Jus: Cześć.
Miley: Hej. Kim jj? 
Jus: JB
Miley: Nic mi to nie mówi. Na pewno się znamy?
Jus: Ja cię znam
Miley: To może powiedz coś o sobie, żebym i ja Cię poznała?
 Jus: Nie jestem taki za kogo mnie uważają ..
Miley: Skądś to znam...
Jus: Skąd ty możesz znać? 
Miley: Każdy mnie ma za zimną sukę. Myślą, że nie mam uczuć i nie widzę tego co dzieje się dookoła...
Jus: Ja tak nie  uważam.
Miley: To miło. szkoda, że cię nie zanam :( 

Najwidoczniej Miley polubiła anonimowego chłopaka od sms-ów bo często z nim pisze
***********************************************************




Rozdział 3

*Następnego dnia*

Dziewczyny rano przebudzają się z lekkim kacem. 

-Kurwa już po 12 ! 
-Kurwa, przecież jesteśmy umówione na 15:00 z agentem nieruchomości w sprawie tego domu !
-No to na co czekamy? 
-Ej laska. Co się wczoraj stało, że byłaś taka przygnębiona? - pyta Sel
-Nic.. po prostu kilka drinków zrobiło swoje. Głowa mnie bolała. - mówi Miley i zmienia temat rozmowy - No to jak? Jedziemy zobaczyć nasz nowy dom? 
-Jasne. Idę zrobić coś do jedzenia a wy się ogarniajcie -mówi Sue i idzie robić kanapki..


***************************************************************

-O kurwa! Na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach! 

-Dobra ogarnij się już. Koniec podjarki. Pan elegancik do nas idzie . - kiwa lekko głową w stronę faceta, Sel
-Takim elegantem nie pogardziłabym - unosi brwi i przygryza wargę, Miley 



- Dzień dobry piękne panie. Gotowe do zwiedzania domu ? 
- Z Panem, zawsze. - uśmiecha się intrygująco Sue 
-No dobrze więc chodźmy. 

-No więc tak, na początku mają tu panie dużą, przestrzenną kuchnię. Jest duża więc spokojnie mogą tu panie robić wiele rzeczy na raz. 
 -Ależ proszę pana, czy pan coś sugeruje? - pyta z rozbawieniem Miley 
-

-No dobrze, widzę, że są panie pozytywnie nastawione, więc chodźmy zwiedzać resztę domu.
-Jak pan sobie życzy - mówi rozbawiona Sel
- No więc tak, w domu znajduje się 7 sypialni, każda sypialnia ma własną łazienkę oraz garderobę plus dodatkowo są jeszcze dwie łazienki na dole.Jest również siłownia, barek, sauna, basen kryty, jacuzzi, oraz mała sala kinowa. Jak już panie widziały jest duży oświetlany basen oraz taras. Z tyłu, za domem są 3 garaże oraz dodatkowo garaże podziemne. 
To na tyle. Jak już panie będą pewne kupna, proszę zadzwonić. Na pewno odbiorę - puszcza oczko i żegna się z dziewczynami. .
-Do zobaczenia.
- Na pewno kupimy ten dom. - uśmiecha się szeroko Sel. 
-Dom tak samo jak ten facet... tylko brać ! - mówi Sue. 
-Ej czekajcie. Trzeba zobaczyć ile kasy nam brakuje i odwiedzić staruszków. 
*************************************************************************
Dziewczyny zaprosiły rodziców na kawę do cukierni aby pogadać czy nie dorzucili by czegoś od siebie. 
-Dobre wiecie jak nam na nim zależy, a już niewiele nam brakuje. Widzieliście zdjęcia i widać, że dom wart jest swojej ceny. 
Odzywa się mama Sel -Nie ma problemu dziewczynki, wiecie, że zawsze możecie na nas liczyć. Mówcie ile wam brakuje a razem prześlemy wam sumę na konto. Może tak być czy potrzebujecie od razu w gotówce? 
- No ale... kurde. Mamy tylko mniejszą połowę. Potrzeba nam jeszcze 1,5 mln. 
- No... to nie jest mała suma, ale myślę, że ja w trójkę  się złożymy to spokojnie możecie go kupić. Jutro po południu przelejemy wam je  na konto. Pasuje wam? 

Dziewczyny nic nie odpowiadają, tylko od razu rzucają się rodzicom w ramiona. 

-Nawet nie wiecie jak was kochamy ! - mówią razem i ściskają wszystkich na wzajem. 
-Dobrze, już dobrze ale na parapetówkę nas zaprosicie. Jasne? - śmieje się tata Miley 
-Oczywiście! Macie u nas dobre whisky - mówi to i patrzy po kolei na każdego z ojców.
**************************************************************************
Dziewczyny wróciły zmęczone do swojego starego mieszkania. 
Wykąpały się i położyły do łóżek. To bym fantastyczny dzień 
-Dziewczyny, nie wiecie jak ja się cieszę, że rodzice dadzą nam ten hajs i że będziemy miały ten dom! - cieszy się Sel
-Kochanie to było oczywiste, że będziemy go miały - puszcza jej całusa Sue
- Kocham was. Dobranoc laski - mówi Miley.
-Pa skarbie - mówią dziewczyny. 
***************************************************************************


No to koniec 3 rozdziału. :) Zapraszamy do kolejnego. Komentujcie szczerze, oceniajcie według własnej opinii. Jeśli chcecie zapraszamy na nasze insty oraz ask'a ;3 Jeśłi chcecie dowiadywać się o nowym rozdziale podawajcie w komach swoje aski ;D 
KOCHAMY WAS, PA ;*

http://ask.fm/DzaSta755

http://instagram.com/dzasta_1998

http://instagram.com/magdalene_15